Śmierć urzędnika - Antoni Czechow |
Pewnego pięknego wieczora, niemniej piękny intendent Iwan Dmitriewicz Czerwiakow siedział w drugim rzędzie krzeseł i patrzył przez lornetkę na scenę, gdzie grano „Dzwony Kornewilskie”. Patrzył i czuł się u szczytu błogości. Lecz nagle... — w opowiadaniach często spotyka się to „nagle” — autorowie mają słuszność: życi Śmierć urzędnika - Antoni Czechow |
| 2009-08-06 21:48:45 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str 6 |
– Mea nie mieć paciorków, a Kali mieć, bo Kali jest „wielki
świat”.
W ten sposób zostało nagrodzone poświęcenie czarnego chłopca.
Saba natomiast otrzymał ostrą burę, z której po raz wtóry od czasu
służby u Nel dowiedział się, że jest zupełnie brzydki i że jeśli jeszcze
raz zrobi coś podobnego, to będzie prowa W pustyni i w puszczy, rozdział 23, str 6 |
| 2008-12-19 04:21:50 |
Tekst ślubowania na tłumacza przysięgłego |
Tłumacz przysięgły składa wobec Ministra Sprawiedliwości ślubowanie według
następującej roty:
|
| 2008-12-19 04:21:11 |
Sofokles, Król Edyp |
Osoby dramatu
Edyp
Kapłan
Chór Teban
Tyrezjasz
Jokasta
Posłaniec z Koryntu
Sługa Laiosa
Posłaniec domowy
Prolog
Edyp
O dzieci, Kadma starego potomstwo,
Czegoście na tych rozsiedli się progach,
Trzymając w ręku te wiązki błagalne?
Czemuż nad miastem dym wonnych kadzideł
Wznosi się razem z modlitwą i jękiem?
Sofokles, Król Edyp |
| 2008-11-11 16:21:13 |
Prus Lalka, Tom 1 rozdział 6 |
W JAKI SPOSÓB NOWI LUDZIE UKAZUJĄ SIĘ NAD STARYMI HORYZONTAMI
Początek kwietnia, jeden z tych miesięcy, które służą za przejście między zimą i wiosną. Śnieg już zniknął, ale nie ukazała się jeszcze zieloność; drzewa są czarne, trawniki szare i niebo szare: wygląda jak marmur poprzecinany srebrnymi i złotawymi nitkami.
Jest Prus Lalka, Tom 1 rozdział 6 |
| 2008-11-07 16:57:50 |
Sklepy cynamonowe,nawiedzenie,2 |
Mój ojciec powoli zanikał, wiądł w oczach.
Przykucnięty pod wielkimi poduszkami, dziko nastroszony kępami siwych włosów, rozmawiał z sobą półgłosem, pogrążony cały w jakieś zawiłe wewnętrzne afery. Zdawać się mogło, że osobowość jego rozpadła się na wiele pokłóconych i rozbieżnych jaźni, gdyż kłócił się ze sobą Sklepy cynamonowe,nawiedzenie,2 |
| 2008-11-06 21:26:12 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 45, str. 7 |
312
Staś oprzytomniał zupełnie.
„Co to jest? – myślał. – Albo pies z pragnienia dostał pomieszania
zmysłów, albo – poczuł wodę. Ale nie!... Gdyby woda była blisko,
byłby poleciał pić i miałby mokrą paszczę. Jeśli jest daleko, nie byłby
jej zwietrzył... woda nie ma zapachu... Do antylopy by mnie nie
ciągnął W pustyni i w puszczy, rozdział 45, str. 7 |
| 2008-10-27 10:41:24 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 44, str. 2 |
299
M’Kunje i M’Pua nie próbowali jednak szczęścia po raz drugi z
tej prostej przyczyny, że Kali codziennie po zachodzie słońca kazał
ich wiązać.
Jednakże kraj stawał się coraz bardziej suchy, a słońce wypalało
niemiłosiernie dżunglę. Nie było widać nawet akacyj. Stada antylop
pojawiały się ciągle, lecz mniej W pustyni i w puszczy, rozdział 44, str. 2 |
| 2008-10-27 10:34:55 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 39, str. 2 |
266
Za wąwozami na wysokiej równinie poczęły się znów ukazywać
wioski murzyńskie. Niektóre leżały blisko siebie, niektóre o dzień lub
dwa drogi. Wszystkie były otoczone wysokim częstokołem dla
ochrony od lwów i tak spowite w pnącze, że nawet z bliska
wyglądały jak kępy dziewiczego lasu. Dopiero z dymów
wznoszącyc W pustyni i w puszczy, rozdział 39, str. 2 |
| 2008-10-24 10:22:14 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 37, str. 4 |
249
Lecz z drugiej strony obecność Kinga usuwała mnóstwo
niebezpieczeństw. Złośliwe i zuchwałe bawoły, które spotkali tegoż
dnia dążące do małego jeziorka, gdzie zbierał się pod wieczór
wszelki zwierz okoliczny, pierzchły na jego widok także i
okrążywszy całe jeziorko piły po drugiej stronie. W nocy King,
przywi W pustyni i w puszczy, rozdział 37, str. 4 |
| 2008-10-24 10:20:20 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 37, str. 2 |
Kraina z dala widziana wydawała się jak jeden las; z bliska jednak
pokazywało się, że wielkie drzewa rosną co kilkanaście, czasem co
kilkadziesiąt kroków. W północnej stronie widać ich było bardzo
mało i okolica przybierała charakter górskiego stepu pokrytego równą
dżunglą, nad którą wznosiły się tylko parasolowate a W pustyni i w puszczy, rozdział 37, str. 2 |
| 2008-10-24 10:19:58 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 35, str. 4 |
– Ale na co tyle? – pytała rozciekawiona dziewczynka.
Więc Staś począł jej wyłuszczać swoje zamysły i nadzieje.
Wypisze oto na każdym latawcu, jak się zowią, jak wyrwali się z rąk
derwiszów, gdzie są i dokąd idą. Wypisze także, że proszą o pomoc i
o przesłanie depeszy do Port-Saidu. Potem zaś będzie puszczał te
W pustyni i w puszczy, rozdział 35, str. 4 |
| 2008-10-24 10:18:41 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 33, str. 2 |
225
– Nie. Pamiętam, że po wyjściu z Faszody przeszliśmy przy dużej
osadzie, zwanej Deng, jakąś rzekę...
– Sobbat – przerwał Linde.
– W Dengu było sporo derwiszów i Murzynów. Ale za Sobbatem
weszliśmy w kraj dżungli i szliśmy całe tygodnie, aż dotarliśmy do
tego wąwozu, w którym pan wie, co się stało...
W pustyni i w puszczy, rozdział 33, str. 2 |
| 2008-10-23 09:18:43 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 28, str. 3 |
193
Pewnego razu, gdy Staś poszedł na polowanie, a Kali łowił ryby
za wodospadem, Nel postanowiła pójść do skały zamykającej wąwóz,
aby zobaczyć, jak też Staś z nią sobie poradzi i czy już czego nie
dokonał. Zajęta obiadem Mea nie zauważyła jej odejścia,
dziewczynka zaś zbierając po drodze kwiatki osobliwej begonii W pustyni i w puszczy, rozdział 28, str. 3 |
| 2008-10-20 23:10:36 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 21, str. 5 |
Dwaj Beduini wydali okropny okrzyk przerażenia i zeskoczywszy
z koni rzucili się ku Stasiowi. Zakręt był za nimi niedaleko i gdyby
byli uciekali za siebie, czego Staś życzył sobie w duszy, byliby mogli
uchronić się przed śmiercią. Ale zaślepionym trwogą i wściekłością
wydało się, że dopadną chłopca wpierw, nim zdoła z W pustyni i w puszczy, rozdział 21, str. 5 |
| 2008-10-20 11:02:28 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 20, str. 4 |
129
I rzeczywiście nie było innej rady, jak wysłać dzieci na nową
tułaczkę. Hatim, który okazał się zupełnie dobrym człowiekiem,
troszczył się tylko o to, czy Gebhr, którego okrucieństwo poznał w
czasie drogi, nie będzie znęcał się nad nimi. Ale groźny Seki-Tamala,
wzbudzający strach nawet we własnych żołnierzach W pustyni i w puszczy, rozdział 20, str. 4 |
| 2008-10-17 10:13:02 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 19, str. 2 |
122
Przyniósł je więc z dumą małej siostrzyczce, której oddawał
wszystko, co mógł dostać, sam żywiąc się od tygodnia prawie
wyłącznie durrą wykradaną wielbłądom. Nel ucieszyła się bardzo na
widok ulubionych owoców, ale chciała, żeby się z nią podzielił. Więc
wspiąwszy się na paluszki położyła mu ręce na r W pustyni i w puszczy, rozdział 19, str. 2 |
| 2008-10-17 10:12:32 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 13, str. 3 |
87
Idrys zastanowił się przez chwilę nad pytaniem, które zaskoczyło
go niespodzianie, gdyż dotychczas nie pomyślał o tym nowym
niebezpieczeństwie i odrzekł:
– Mamy noże i strzelbę.
– Taka strzelba jest na nic.
– Wiem. Twoja jest lepsza, ale nie umiemy z niej strzelać, a tobie
nie damy jej w ręce.
– Nawet nie na W pustyni i w puszczy, rozdział 13, str. 3 |
| 2008-10-15 11:27:54 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 10, str. 3 |
Oni zaś cofnęli się pośpiesznie, albowiem naprzód wiedzieli, że
Saba uratował im życie, a po wtóre było rzeczą jasną, że kto by
zbliżył się w tej chwili do Nel, temu rozwścieczony mastyf utopiłby
natychmiast kły w gardle. Więc stali bezradni, spoglądając na się
niepewnym wzrokiem jakby pytając jeden drugiego, co obec W pustyni i w puszczy, rozdział 10, str. 3 |
| 2008-10-14 18:38:10 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 9, str 1 |
Khor był szeroki, zasypany na dole kamieniami, między którymi
rosły karłowate cierniste krzaki. Południową jego ścianę stanowiły
wysokie skały, pełne załamań i rozpadlin. Arabowie rozeznali to
wszystko przy świetle cichych, ale coraz częstszych błyskawic.
Wkrótce też odkryli w skalistej ścianie rodzaj płytkiej jaskini, W pustyni i w puszczy, rozdział 9, str 1 |
| 2008-10-14 18:11:11 |
W pustyni i w puszczy, rozdział 5, str.1 |
28
Przez następne dni nie było żadnych wycieczek. Natomiast
wieczorem w Wigilię, gdy na niebie pokazała się pierwsza gwiazda,
w namiocie pana Rawlisona zajaśniało setkami świeczek drzewko
przeznaczone dla Nel. Choinkę zastępowała wprawdzie tuja wycięta
w jednym z ogrodów EI-Medine, niemniej jednak Nel znalazła
między jej W pustyni i w puszczy, rozdział 5, str.1 |
| 2008-10-13 20:41:30 |